O mnie

Moje zdjęcie
dolnośląskie, Poland
Witam serdecznie wszystkich na moim blogu.Twórczość, którą się zajmuję jest dla mnie bardzo istotna.Duża część tego, kim jestem. To malarstwo akrylowe i olejne, rękodzieło . Mój styl malarstwa jest zróżnicowany. Symbolizm, abstrakcja; figuratywizm to jest to co lubię. . Uwielbiam eksperymentować z materiałami i technikami w mojej pracy. Lubię tworzyć ciekawe tekstury, mocne, nasycone barwy.Tutaj chcę podzielić się moją ogromną pasją, podróżą w świat twórczej ekspresji.Zapraszam wszystkich do pozostawiania komentarzy i ponownych odwiedzin. :-)Welcome to my blog.Aby powiększyć obraz należy kliknąć na niego.

2012-02-25

MACIERZYŃSTWO - ten temat zawsze powraca :)








































 akryl, werniks, 40cmx40cm

 Matka

Matkę mą najczęściej przypominam sobie
Jako ukojenie w bólu i chorobie,
Kiedyś leżąc w łóżku - gorączką trawiony,
Dostawałem talerz zupy ulubionej...

Gotowana z warzyw, które wypieszczone
Jej rękami - rosły w ogródku przed domem,
Zawierała moje największe przysmaki:
Marchewkę, kalafior i młode ziemniaki...

Przyprawiona ciepłem - matczyną miłością,
Listkami pietruszki, uśmiechem, czułością -
Sprawiała, że szybko stawałem na nogi
Bez penicyliny i tabletek drogich...

Dziś oddałbym koncert swych marzeń i życzeń
W zamian za Jej uśmiech - i tej zupy łyczek...
autor:Jacek Józefczyk






2012-02-24

IKEBANA


Ikebana
Pozbieram słowa
biegające wokół niezdarnie
ułożę barwne bukiety zdarzeń
niech staną się ozdobą
smutków i szarości twoich
wazonów masz wiele
mogą stać w każdym pokoju
pozbieram myśli
tańczące w nieładzie
uwiję z nich wianki poezji
może wypełnią
pustkę życiową
może przywrócą
szczęście
Autor: tala21
http://www.kobieta.pl/wiersze/ikebana-nwiersz1251027446.html









tryptyk 3x30cmx40cm, akryl  na drewnianej  płycie

2012-02-18

MIŁEGO WEEKENDU :)

"Najlepszych i najpiękniejszych rzeczy na świecie nie można zobaczyć ani nawet dotknąć - muszą być odczuwalne sercem."!- Helen Keller

akryl, akryl metalic złoty, miedź, werniks 60cm x 40cm

stylizowny  wg  twórczości  włoskiej  malarki, której nazwiska nie znam 

2012-02-07

ZABAWA - ZE STAREGO NA NOWE :)

Mała  odskocznia od  pędzla i farb.
Nie przepadam za igłą. Moja  mama była krawcową , super krawcową. Po  jakimś kursie u krawca, jak to po wojnie bywało. Ale talent  miała ogromny  i miłość do szycia !. Od  dziecka , od zawsze  miałam   ubrania  uszyte przez  mamę . Były  śliczne  sukienki , płaszczyki,czapki. Pięknie wykończone  i  inne  niż  te ze sklepu. Nie używała  żadnych szablonów, wykrojów. Po prostu brała  miarę i  kroiła tkaninę . Mało kiedy  po  przymiarce  trzeba  było  coś  poprawiać.
Ja niestety miałam  i mam lewe ręce  do szycia.
Nadziergałam  się  trochę na drutach i szydełku. Najwięcej jak dzieci były  małe. Dzierganie sweterków w różniste  wzorki to było  coś ! Jeszcze bywa, że  przepraszam się z szydełkiem,ale wtedy gdy  potrzebna jakaś koronka do kolażu  :).
Ta  torebka  to taki  przypływ chwili natchnienia, żal mi było wyrzucić  spodnie z  cudnymi  różyczkami. Ciekawe czy rękodzielnicze  poczynania  spodobają się  wnusi,  to dla niej ta  torebeczka. Dominuje róż, bo to jej ulubiony kolor :) .

Za oknem  -15 st.C brrr...Pozdrawiam  cieplutko :)).